Droższe znaczy lepsze? Niekoniecznie…

giagbyte600300

Co tym razem? Na afisz leci firma GIGABYTE znana z produkcji płyt głównych dla komputerów PC. Przeze mnie zawsze kojarzona jako wydajne, niedrogie i solidne platformy na wymarzony sprzęt. Jak pokazała ostatnio historia – niekoniecznie. Po raz kolejny, sprzęt krojony pod procesory Intel’a pokazuje, jak bardzo może być zawodny. Przypadek? Możliwe, niemniej jednak… Sami zobaczcie!

W płytach głównych z chipsetem X79 zgłaszano ostatnio problemy z sekcją zasilania. Chodzi tu szczególnie o modele z wyższej półki – Gigabyte G1.Assassin 2 czy X79-UD3. Jeśli macie zamiar stać się ich posiadaczami – lojalnie uprzedzę o możliwych skutkach podkręcania procesora na tych platformach:

Jaki efekt? Możliwość spalenia procesora, zniszczona sekcja zasilania – płyta główna na śmietnik. Co bliżej?

Wyraźnie widoczny, spalony tranzystor MOSFET mający w założeniu dbać o stabilne doprowadzenie zasilania na procesor…

Na szczęście producent wydał już odpowiednią wersję BIOS-u mającą zabezpieczyć sprzęt przed zniszczeniem (wersja F7) w przyszłości, niestety bez wad się nie obeszło. Według testów zapalonych Overclockerów – wyniki procesorów na najnowszej wersji BIOS’a są zauważalnie gorsze…

Ponadto firma Gigabyte udziela dożywotniej gwarancji na wadliwy sprzęt. Tu także nie ma róży bez kolców – aby gwarancja była udzielona – sprzęt musi posiadać BIOS zaktualizowany do zamulającej wersji – F7

Cóż, jak dotąd po stronie Intel’a wiele złego się działo. Mieliśmy wcześniej (arch. Sandy Bridge) do czynienia wcześniej z padającymi kontrolerami SATA i razem z tym – dyskami podpiętymi pod komputer. Jak widać technologie wdrażane przez producentów są niekoniecznie tak pewne jak być powinny, a po stronie AMD cisza :)

Udostępnij

  • Facebook
  • Twitter
  • Myspace
  • Google Buzz
  • Reddit
  • Delicious
  • Digg
  • Technorati
Autor: szympek Wyświetl wszystkie artykuły
  • RSS
  • Facebook
  • YouTube