GRID 2

GRID-2-header
8 Ogólny wynik
Grafika: 8/10
Audio: 8/10
Grywalność: 7/10

Kilka świeżych i udanych pomysłów | Oprawa graficzna trzyma poziom | Arkadowy model jazdy może się spodobać

Brak kamery 1PP | Odblokowywanie aut | Fanów pierwszej części może rozczarować

Pamiętam obgryzanie paznokci i wielkie wyczekiwanie przed pierwszym GRID’em. Pamiętam jak poleciałem do kiosku po nowy numer „CD-Action” tylko po to, aby ujrzeć recenzję, screeny i pograć w załączone na płytce DEMO gry, która miała być niejako przełomem. Gra wyszła i urzekła mnie całkowicie… A jak z sequelem?

1. Słowem wstępu

Pierwsza część gry wyścigowej od Codemasters przynosiła wiele nowości. Swietny model jazdy, wyważony idealnie między arkadówką a symulacją, genialną grafikę generowaną przez świeżutki silnik EGO, masa pojazdów, świetnie odwzorowane tory, warunki pogodowe i model zniszczeń. Zachwyciło to nie tylko mnie, wiele redakcji postawiło grze GRID maksymalne lub bardzo bliskie perfekcji noty. Na trybie multiplayer razem ze znajomymi straciłem wiele godzin na biciu rekordów zawodów driftowych, jeżdżąc po niczym nie skrępowanej mapce, mającej odwzorować japońską, portową lokację – poświęconą jeździe bokiem.

Nadejście premiery następcy nie budziło już we mnie takich emocji. Wielokrotnie odkładana data premiery, spekulacje dot. terminu wyjścia GRID’a 2 zaczęły się już ok. 2 lat wcześniej. Nie olałem tematu zupełnie. Ot na spokojnie tym razem oczekiwałem na nadejście nowego dziecka Codies.

Niestety, moje emocje osłabły po premierze gry DIRT: Showdown, która była – ujmując bardzo kolorowo – średnia. Zapał i entuzjazm dobiła do końca fatalna z mojej perspektywy informacja – GRID 2 miał być pozbawiony trybu kamery z oczu kierowcy pojazdu.

Został widok z maski i z frontu samochodu, marne pocieszenie

 

Codemasters zasłaniali się problemami technicznymi – słabym już na dzisiejsze czasy configiem obecnej generacji konsol, brakiem zainteresowania tym rodzajem kamery przez widzów… Gdzie leży prawda? Nie dowiemy się nigdy.

W końcu stało się. 28 maja większość świata, 31 maja my, mogliśmy się w końcu przekonać czy twórcy spełnili oczekiwania graczy.

 

2. Fabuła

GRID 2 posiada, tak jak poprzednik, własną fabułę. Tutaj sequel pokazał się z dobrej strony. Nie mamy do czynienia z „suchym” odblokowywaniem kolejnych poziomów zawodów, gra serwuje nam dostęp do fikcyjnej serii wyścigów WSR, pomysł jak dla mnie bardzo udany. Na widok motywów zbierania popularności przez serwisy takie jak YouTube czy (nieoficjalnie) Facebook (motyw zbierania „lajków” jako fanów) pojawił się na mojej twarzy uśmiech. Widać tu świeży pomysł, koncepcję i dobre zaaranżowanie świata wyścigów, który mógł być zupełnie nudny. Brak tu patetyczności i powtarzalności lub zbierania koncepcji z innych gier.

liga wyścigów WSR czyli jeden z najlepszych pomysłów w grze

 

3. Lajki i unlocki

Niestety, mimo że świeżo, jest kilka motywów związanych z fabułą, które nie wypadają już tak kolorowo, przynajmniej z mojej perspektywy. Może to tylko moje odczucie ale dużo więcej frajdy daje mi zbieranie wirtualnych pieniędzy na zakup nowego cacka, analizowanie ofert sponsorów tak, aby jak najszybciej postawić w garażu nowiutkie Audi R10 czy zatrudnić zespołowego kompana, pomagającego nam zdobyć świat wyścigów. Niestety w GRID’zie 2 tego brakuje. Lukę stara się wypełnić system fanów, resztę zapchano sztampowym odblokowywaniem pojazdów po kolejnych sukcesach. Troszkę przykro, bo jeśli twórcy postarali się o realistyczną kampanię, mogli zostawić motyw pieniędzy. Tak dla spokoju i konsekwencji. Niby modnie, niby młodzieżowo a jednak, wolę ciułać powoli kolejne dolary :)

4. Model jazdy

Dla mnie model jazdy i fizyka gry w pierwszej części była niemal idealna. Grając na swoim wysłużonym Logitechu, przy niemal najwyższym poziomie trudności i użyciu sekwencyjnej skrzyni biegów bawiłem się świetnie. Tutaj czuć mocno odchyłkę w kierunku modelu zręcznościowego, totalnie nie do przeżycia z mojej perspektywy. Przestawienie się na nowy system trochę trwało zanim zacząłem osiągać przyzwoite wyniki a i tak – o kręceniu rekordów co 0,1s nie ma za bardzo mowy. Za dużo tu przypadku i latania bokiem rodem z „Szybkich i Wściekłych”. Jak dla mnie podział był dosyć prosty – jeśli chciałem „polatać” samochodami – uruchamiałem serię NFS (Nie dotyczy SHIFT i SHIFT2!), chciałem pojeździć troszkę bardziej realistycznie – uruchamiałem serię DIRT lub GRID’a. Zmiana kompletnie nie zrozumiała jak dla mnie.

Z całym szacunkiem Codies – miejsce arkadówek zajęła seria Need for Speed!

 

5. Oprawa audio

Z tej strony nie mam powodu do narzekania. Audio – zarówno odgłosy silników, wrzaski tła jak i muzyka są jak najbardziej w porządku. Jakością nie odbiegają niczym od innych produkcji na rynku gier, warkotu silników słucha się przyjemnie. Muzyka nie jest zapętlonym, kilkuminutowym nagraniem. Zbiór melodii robi bardzo przyjemne tło, troszkę szkoda że nie ma znanych kawałków – problem ten można jednak załatać dodając do gry własne utwory z wybranego folderu na komputerze, lub całkowicie zgasić i rozkoszować się dźwiękiem starej, dobrej V8 :)

6. Grafika

GRID2 nie odbiega od dzisiejszych standardów, co prawda to nie jest gra mająca rewolucjonizować nasze doznania wzrokowe jak BF3 czy Crysis ale nie ma tu wiele do narzekania. Czuć, że gra była projektowana z myślą o obecnej generacji konsol i po małym przyjrzeniu się detalom widać ograniczenia technologiczne. Troszkę bolą kanciaste modele postaci widzów, co najwyżej średnie oteksturowanie okolicznych budynków. Nadrabia to jednak magia odblasków świateł i cieni przy widoku z maski oraz szczegółowość odwzorowania samochodów. Niewielki postęp da się też zauważyć w modelu zniszczeń. Wiem, że tu problem stoi w dużym stopniu po stronie licencji i niechęci producentów aut do nazbyt dobrego odwzorowania skutków przypieprzenia w bandę przy 200km/h no ale… Nawet to co nam zostało dało się upiększyć i dodać parę detali.

W tego rodzaju grach modele samochodów muszą być śliczne. Tutaj są :)

 

7.  Podsumowanie

Parę rzeczy irytuje – może tylko mnie, może też i inni zwracają uwagi na takie pierdoły. Boli brak pierwszoosobowej kamery, męczy mnie usunięcie starego, dobrego systemu z nabijaniem portfela, towarzyszem teamu i zakupem samochodów. Gra nadrabia jednak zdecydowanie oprawą audio-wideo oraz wieloma ciekawymi rozwiązaniami jak wykreowana na potrzeby gry liga WSR, naprawdę przyzwoita warstwa fabuły czy wstawki z zbieraniem fanów i popularności na serwisie YouTube. Dla kogoś, kto nie spotkał się z pierwszą częścią gry, GRID 2 powinno być tytułem „must have”, szczególnie jeśli takie gry traktuje czysto arkadowo. Dla pozostałych – może warto poczekać na promocję?

Udostępnij

  • Facebook
  • Twitter
  • Myspace
  • Google Buzz
  • Reddit
  • Delicious
  • Digg
  • Technorati
Autor: szympek Wyświetl wszystkie artykuły
  • RSS
  • Facebook
  • YouTube